Witam serdecznie.

Zapraszam do poradnika na temat podkręcania karty graficznej (GPU). Proces ten omówiony jest także na moim kanale yt na poniższym, filmie:

Metodologia i platforma testowa

Do procesu podkręcania będą potrzebne poniższe programy:

Wszystkie programy są bezpłatne.

– procesor: Intel i7-6700K – OC do 4,8 Ghz przy 1,385V

– pasta termoprzewodząca: Noctua NT-H1

– chłodzenie procesora: NZXT Kraken X61

– płyta główna: MSI Z270 MPower Gaming Titanium

– pamięć RAM: Adata XPG Dazzle DDR4, 2x8GB – OC do 3333MHz CL17

– karta graficzna: Asus GTX 1080Ti Strix

– zasilacz: Corsair RM850X

– dysk SSD: Patriot Hellfire 480GB SSD M.2 NVME

– dysk HDD: Seagate Barracuda 3TB

– obudowa: Thermaltake Core P5 Green Edition

Częste pytania w przypadku podkręcania GPU

Często padają pytania  w przypadku OC GPU o treści:

  1. co się dzieje z gwarancją producenta  w wyniku zastosowania OC GPU?
  2. czy podkręcanie jest bezpieczne dla naszej grafiki ?
  3. jak OC GPU wpływa na jej żywotność ?

1) Podkręcając kartę graficzną nie tracicie gwarancji producenta na nią pod warunkiem, że: nie ingerujecie w BIOS grafiki, nie uszkodzicie fizycznie karty lub też jej nie spalicie albo nie zerwiecie plomb na śrubach GPU – obecnie jedynie firma EVGA pozwala na zerwanie plomb gwarancyjnych i wymianę/modyfikację układu chłodzenia GPU.

2) Proces OC GPU jest bezpieczny dla naszego sprzętu i na 99% nic złego nie powinno się stać, jeśli ogranicza się on tylko do podnoszenia taktowania zegarów rdzenia, pamięci karty i zwiększenia limitu mocy. W przypadku kart graficznych z rodziny Pascal (GTX 10 seria) można także podnieść na maksa suwak odnośnie wartości Core Voltage w przypadku wykonywania OC za pomocą programu MSI Aftreburner – co do innych programów, to nie wiem jak ta kwestia wygląda. Poza tym, warto zauważyć, że gdyby OC jakie opisałem było niebezpieczne, to karty by się często psuły i producenci zablokowaliby opcje podkręcania, a tak nie jest. Kto nie wierzy na słowo, to pytajcie w tej sprawie producentów danych kart graficznych.

W przypadku gdy za bardzo podkręcicie pamięci karty graficznej, to na ekranie wystąpią artefakty w postaci kresek, pasków, czy kropek  w rożnej ilości i częstotliwości występowania – od rzadkich pojedynczych elementów po bardzo duże ilości – wtedy znaczy, że mocno przesadziliśmy z taktowaniem VRAM. Gdy tylko zauważycie takie zjawisko podczas gry, czy benchmarku, należy zakończyć działanie karty pod obciążeniem i zmniejszyć taktowanie pamięci karty do poziomu nie występowania na ekranie żadnych artefaktów!!! W przeciwnym wypadku długotrwałe używanie karty w obciążeniu z wyświetlaniem przez nią artefaktów, może skutkować uszkodzeniem grafiki!

3) Pozostaje jeszcze kwestia wpływu OC na żywotność GPU. Podkręcanie karty do maksymalnych stabilnych zegarów w sposób o jakim wyżej wspomniałem w bardzo znikomym stopniu wpływa na zmniejszenie żywotności danej grafiki.

Poniżej zerknijcie jak wyglądają artefakty, gdy mocno przesadzimy z taktowaniem pamięci karty:

Proces Podkręcania

Na początek warto podnieś Power Limit (%) maksymalnie do końca, by mieć pewność, że nie braknie naszej karcie mocy pod obciążeniem po OC. W przypadku starszych modeli kart, opcja Power Limit może być zablokowana przez danego producenta karty i wówczas Power Limitu nie podbijecie! Następnie warto podnieść na max suwak odnośnie Core Voltage – jeśli jest on zablokowany, to w zakładce ustawienia zaznaczamy opcję włącz kontrolowanie napięcia. Wspomniany program MSI Afterburner ustala maksymalne bezpieczne wartości dla naszej GPU – także bez obaw możecie ten suwak podnieść do końca bez żadnego ryzyka na 99%.

Proponuje zacząć od znalezienia maksymalnych stabilnych wartości dla rdzenia graficznego, czyli jest on w tym programie pod nazwą: Core Clock (MHz). I nie ruszajcie taktowania pamięci na razie – nimi zajmiemy się później, gdyż tak łatwiej się podkręca i wiadomo z czym się przesadziło.

Na początek zwiększamy Core Clock np. o 50MHz, odpalamy benchmark Valley lub FurMark po wcześniejszym ustawieniu rozdzielczości i jakości detali graficznych. 

Jak przejdzie do końca test w benchmarku, to znaczy nie zawiesi nam się ten program, czy komputer, nie wyskoczy błąd o tym, że sterownik ekranu przestał działać, podczas testu nie będą wyskakiwać pojedyncze piksele w obrazie w postaci odbiegających od tła kropek, pasków itp, czy też nie nastąpi restart kompa, to jest to bardzo dobry znak. 

Wobec tego możemy podkręcać dalej, ale teraz proponuje podnosić już taktowanie rdzenia o 10 – 20 Mhz i znów sprawdzamy w ten sam sposób stabilność karty po OC. 

Gdy znajdziemy maksymalne stabilne taktowanie rdzenia karty, to warto odpalić 2-3 gry, by sprawdzić, czy jest ok. Czasem w grze niestety nie jest ok z GPU po OC, pomimo, że w benchmarku jest, niektóre gry są bardzo wrażliwe i trzeba nieco zjechać z taktowaniem. Jak przetestujemy nowe taktowanie rdzenia graficznego w 2-3 grach i nie wystąpią problemy, które opisałem wyżej, to możemy uznać, że te ustawienia są stabilne!

Gdy znaleźliśmy już maksymalne stabilne wartości dla rdzenia graficznego karty, to możemy się zająć podkręcaniem pamięci – czyli w MSI Afterburner oznaczone są one jako Memory Clock (MHz). Proponuje podnieść taktowanie o 100 Mhz i znów w ten sam sposób przetestować stabilność jak w przypadku rdzenia. 

Pamiętajcie, że bezpieczne temperatury pracy karty graficznej pod obciążeniem wynoszą do 80 C. Powyżej tej temperatury w zależności od danego modelu GPU może wystąpić automatyczne zrzucenie zegarów rdzenia i pamięci, co wiąże się ze spadkiem wydajności karty, a to wszystko po to, by obniżyć zbyt wysoką temperaturę pracy GPU. 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 − two =

Przejdź do paska narzędzi