Przejdź do paska narzędzi

Witam,

zapraszam do mojej opini na temat elektrycznego motoroweru SurRon. Link do strony producenta w wersji polskiej, dostępny jest tutaj.

Miałem okazję pośmigać Sur-ronem w Gliwicach, więc wyrobiłem sobie swoją opinię o tej maszynie. Sur-ronem jeździ się świetnie, zwłaszcza po odblokowaniu jego mocy do 6kW. Wówczas raczej żadna górka mu nie straszna przy wadze ridera do 75kg.

Wady Sur-rona:

  1. Zbyt wysoka cena do tego, co dostajemy w zamian – w kwocie ok. 20 tys. PLN za nowego Sur-rona, dostajemy stanowczo za słabą jakość poszczególnych części – szczegóły poniżej:
  2. Seryjna bateria w Sur-ronie jest dość mała, gdyż jest: 16s11p na ogniwach Panasonic 2900 mAh.      16*11=176 szt   11p*2900mAh= 31,9 aH – pojemność        Tak więc chińczyk nie dał nawet ogniw o pojemności 3500maH, żeby to miało lepszy sens…. Seryjna bateria pozwala na przejechanie po płaskim terenie przy wadze ridera ok. 70kg 55-60 km drogi. Przy jeździe w trybie Sport (odblokowanie) wystarcza w terenie na zaledwie ok. 30-35 km. Z kolei w miejsce seryjnej baterii da się zrobić baterię 16s20p: 320 ogniw i wówczas dostajemy konkretny zasięg na jednym ładowaniu. Seryjną zawsze można od razu sprzedać np. za ok. 3000zł (koszt nowej seryjnej baterii w dystrybucji, to aż 5800zł – kogoś zdrowo poniosło z wyceną tej przeciętnej bateriii…)
  3. Dawanie amortyzatorów DNM do mocnej, sportowej konstrukcji zwanej jako elektryczny Cross – jak nazywają ją chińczycy – jest nieporozumieniem! Po pierwsze do DNMa nie ma w sprzedaży części zamiennych, w celu zrobienia raz w roku pełnego serwisu amora, a po drugie DNMy nie są przystosowane do ostrej jazdy po dziurach w terenie zwłaszcza dla riderów cięższych niż 75 kg. Mogą po prostu pęknąć! Także od razu przydałoby się wymienić przedni amor na jakiegoś Rock Shocka Boxxera, a tylny damper np. na Rock Shock Kage R. A to nie sa tanie rzeczy, bo nowy Boxxer, to koszt najmniej ok. 3 tys zł, a tylny to kolejny 1 tys zł. Co prawda nowe 2szt DNM można sprzedać od razu za ok. 1500-1600 zł, ale to i tak zostaje dopłaty do Rock Shocków ok. 2,5 tys zł…
  4. Od razu na starcie do wymiany są klocki hamulcowe na metaliczne, gdyż producent seryjnie daje żywiczne, które szybko się zużywają i do tego piszczą podczas hamowania. Trochę to żałosne ze strony producenta, dawać wszędzie najtańsze badziewie….
  5. Tarcze hamulcowe seryjne, to zwykłe rowerowe tarcze 203mm, które od razu zalecam wymienić na jakieś sprawdzone tarcze pływające 203mm (np. firmy Vsteo, Ice Stop, czy Hope). Tarcze, które są pozbawione pierścieni na łączeniu aluminiowego pająka z częścią ścierną tarczy, szybko się powykrzywiają podczas hamowania (sprawdziłem to w Sparku) i wówczas będą nadawały się do kosza, gdyż zaczną rzegotać podczas jazdy obcierając w miejscu skrzywień o klocki. Koszt wymiany 2 szt tarcz 203mm na jakieś sprawdzone, to wydatek najmniej ok. 150zł.
  6. Jakby badziewia od marki Sur-ron było mało, to seryjnie dostajemy słabej jakości mostek kierownicy, który po kilku godzinach jazdy zaczyna dziwnie strzelać/trzeszczeć. Także mostek od razu leci do wymiany np. na  zakrzywiony Author 35 stopni: 70zł
  7. W wersji fabrycznej nie dostajemy niestety przedniego błotnika, który bardzo się przydaje, tak więc dochodzi kolejny wydatek na błotnik ok. 120zł.
  8. Dodatkowo zalecam wymianę tylnego koła z seryjnego 19×2.50 np. na 18×3.00. Seryjne opony są trochę za wąskie. Poza tym, w rozmiarze opon 19×2.50 lub 19×2.75 jest bardzo mały wybór bieżników, a w rozmiarze 18×3.00 wybór jest spory.
  9. Poza tym, trzeba zrobić samemu osłonę na tylny damper, żeby nie obrywał błotem – bo oczywiście producent nie raczył o tym pomyśleć… Koszt ok. 50zł i ok. 30 min wolnego czasu.
  10. Sur-ron jest idealnym pojazdem dla osób o wzroście do 180 cm – powyżej tej wartości będzie on za mały.
  11. Seryjny wyświetlacz na kierownicy, mógłby mieć nieco większy ekran, gdyż wszelkie parametry, jak prędkość, dystans itp są dość malutkie i średnio czytelne zwłaszcza w pełnym słońcu…
  12. Seryjny pasek , który jest w napędzie jest niestety słabej jakości i wytrzymuje średnio ok. 1 tys km, a potem nadaje się do wymiany. Problem ten można rozwiązać wymieniając oryginalny pasek na łańcuch
  13. Od kilku osób, który posiadają SurRony słyszałem, że seryjne śruby są wykonane ze zbyt miękkiego metalu i do tego potrafią się odkręcać podczas jazdy – jest to NIEDOPUSZCZALNA oszczędność ze strony producenta!!! A wystarczy zastosować klej do gwintów niebieski lub czerwony, i problem z odkręcaniem się śrub znika! Ale jak widać firma SurRon o tym nie wie lub ma to w 4 literach… 

Zalety Sur-rona:

  1. Sur-ron jest jednym z pierwszych w Europie – o ile mi wiadomo – motorowerem, który ma homologację, dzięki czemu można go zarejestrować i jeździć nim legalnie po drogach publicznych. Szkoda tylko, że legalnie można nim śmigać zaledwie do prędkości 45-50 km/h, co do jazdy po drogach publicznych jest prędkością za niską. Idealnie byłoby np. 60-70 km/h.  Skoro na prawko kat B można śmigać motorami spalinowymi do 125 cm, które jadą do ok. 120 km/h, to może w końcu ktoś by łaskawie pomyślał coś w kwestii motorów/motorowerów elektrycznych….
  2. Dzięki silnikowi umieszczonemu centralnie, Sur-ron ma bardzo duży moment obrotowy, a co za tym idzie ma duże przyspieszenie
  3. Sur-ron masę własną ma rozmieszczoną centralnie oraz nisko, dzięki czemu bardzo dobrze zachowuje się np. podczas skakania na różnych hopkach – radzi sobie znacznie lepiej w tej kwestii, niż wszelkie Falcony, Sparki, czy Kariwy z silnikami umieszczonymi w tylnym kole
  4. Niewątpliwą zaletą Sur-r-na jest to, iż jest on pojazdem lekkim, gdyż jego masa własna na seryjnych częściach wynosi 47kg.
  5. Dzięki niskiej masie własnej, oraz dzięki niewielkim gabarytom, można Sur-ronem bardzo łatwo manewrować w terenie oraz nie ma większego problemu z zapanowaniem nad jego mocą.
  6. Plus leci za to, że mamy do wyboru kilka wersji kolorystycznych ramy, a dodatkowo ramę można okleić dedykowanym zestawem naklejek, dzięki czemu pojazd nabiera znacznie lepszego wyglądu
  7. Ostatnią zaletą, która tyczy się wszelkich pojazdów elektrycznych jest to, że nie emitują one spalin podczas jazdy oraz nie hałasują tak jak pojazdy spalinowe.

W skali 1-10, Sur-rona w wersji seryjnej oceniam na 7. Moja ocena jest  pozytywna, choć stanowczo za wiele rzeczy trzeba wymienić od razu po zakupie, aby w pełni cieszyć się świetnymi osiągami elektrycznego Sur-rona. Dlatego uważam, że gdy cena nowego SurRona w wersji z homologacją spadnie w Polsce do kwoty ok. 14-15 tys zł, jego zakup będzie znacznie bardziej opłacalny, niż ma to miejsce obecnie. Także to tyle z mojej strony, z kwestii, które zauważyłem podczas użytkowania SurRona.

Kategorie: E-Biki

2 Komentarze

szczur333 · 19/08/2020 o 04:06

ogniw 3500 raczej nie mogli dac bo im wieksza pojemnosc tym mniejszy prad rozładowania
3500 to zwykle 8-10A max (w pakiecie calym przyjmuje sie polowe moze 60-70%)
przy 2900 bedzie juz mysle kolo 15-20A, nie mowiac o tym ze przy vtc5a (2500mAH masz mozliwe 20-30A)

    Patryk Lasak · 22/08/2020 o 19:40

    Mogli dać, gdyby dali większą ilość ogniw, zwłaszcza, że jest na tyle miejsca, że da się upchać nawet 320 sztuk 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

seventeen − two =