Witam serdecznie.

Pierwszą moją pasją jest sprzęt komputerowy, a drugą lub też równoległą są rowery elektryczne. W kwietniu 2018 roku przerobiłem rower górski Ghost ASX 5100 z FULL amortyzacją na tzw. ebika, czyli na rower elektryczny. Pamiętajcie, że do napędu elektrycznego najlepiej się nadaje rower z Full amortyzacją, czyli amortyzator z przodu i z tyłu. Przede wszystkim dlatego, że mając silnik w tylnym kole jedziemy szybciej i znacznie większe są przeciążenia przenoszone na koła i na ramę zwłaszcza podczas wjechania w dziurę/nierówność. Jeśli nie ma tylnego dampera, to komfort jazdy jest sporo niższy i wszelkie dziury są bardziej negatywnie odczuwalne. I właśnie po to jest damper z tyłu, aby wszelkie dziury pochłaniał.

Oczywiście to nie znaczy, że rowery z tylko przednim amortyzatorem nie nadają się pod przeróbkę w ebika. Mają też swoje plusy jak np. z racji braku tylnego dampera, jest większa powierzchnia w ramie na zabudowę pod baterię – dzięki temu większa bateria się zmieści w ramie, a więc większy zasięg jest na jednym ładowaniu w porównaniu do ebika na full amortyzacji. Poza tym, tylny damper można zastąpić sztycą siodłową amortyzowaną i dzięki temu będziemy mieli namiastkę typowego dampera – zawsze komfort jazdy będzie nieco lepszy. Najlepszym rozwiązaniem jest umówić się na jazdę próbną na rowerze elektrycznym z tylko przednim amorem kontra z Full amortyzacją – wtedy sami przekonacie się, na jakim ebiku jeździ się przyjemniej.

Ten artykuł nie ma na celu na siłę przekonywać nikogo do moich racji! Ma za zadanie pokazać rowery elektryczne jako ciekawą i tańszą alternatywę do podróżowania po coraz bardziej zakorkowanych ulicach miast. Do tego warto wspomnieć o wysokich kosztach użytkowania pojazdu spalinowego. Prawdą jest, iż obecnie ciężko jest funkcjonować bez samochodu osobowego – no chyba, że ktoś mieszka w centrum miasta i ma wszędzie blisko – bo czasem potrzeba np. przewieźć coś większego i cięższego, pojechać w dalszą drogę np. 200-300 km lub gdy jest kiepska pogoda itp. Ale w większości czasu taki ebike z dużym powodzeniem zastępuje auto i jego użytkowanie jest sporo tańsze niż spalinowe auto.

Spis treści:

  1. Mój rower elektryczny – ebike
  2. Ile kosztuje zbudowanie ebika?
  3. Gdzie kupować zestawy do konwersji roweru na ebika?
  4. Rower elektryczny, a przepisy prawne
  5. Rower elektryczny – strój i bezpieczeństwo
  6. Rower elektryczny kontra samochód – wady i zalety
  7. Rower elektryczny kontra samochód – porównanie kosztów użytkowania

1) Mój rower elektryczny – ebike

Jeśli jesteście zainteresowani przerobieniem/konwersją swojego roweru na elektryczny, to zapraszam do kontaktu z kolegami, którzy się tym zajmują na codzień:

Mój ebike może się pochwalić silnikiem bez przekładniowym w tylnym kole o mocy ciągłej 500W i maksymalnej chwilowej 1000W (1kW). Do tego posiada dość małą baterię bidonową, która ma 52 ogniwa 18650 LG MH1 48V 13s 4p o pojemności 3200 mAh każde. Takie połączenie daje jadąc na samej manetce gazu bez pedałowania dystans ok 30-31 km drogi i prędkość maksymalną 40-41 km/h na płaskim odcinku drogi w dobrych warunkach wietrznych i masie kierowcy 65 kg – czyli wiatr na poziomie 1-2 ms. Natomiast odkręcona manetka gazu na max + pedałowanie zwiększa dystans do ok 35-36 km trasy.

W moim rowerze można by było wykonać większą baterię pod zabudowę, wtedy by weszło ok 80 sztuk ogniw zamiast obecnych 52 sztuk. Wtedy przy tym samym silniku zasięg jazdy by wzrósł do ok 45 km jadąc 40-41 km/h na samej manetce lub 50 km manetka na full + pedałowanie. 

Poza przerabianiem standardowych rowerów na ebiki, są jeszcze rowery elektryczne o dużej mocy, dużym zasięgu przejechanej drogi na jednym ładowaniu, wysokiej prędkości maksymalnej od 60 do nawet 120 km/h i o imponującym przyspieszeniu pokroju sportowych samochodów! Są to ebiki tzw. Falcony, Sparki, Kariwy, Vectory. Ich nazwa wzięła się od nazwy producenta ramy. 

Niestety rowery na ramach typu Falcon z dużymi bateriami po 300-450 sztuk ogniw, to spory wydatek, bo najmniej ok 15-16 tys zł, ale w dalszej części tego artykułu dowiecie się, że wbrew pozorom dość szybko ta inwestycja się zwróci.

2) Ile kosztuje zbudowanie ebika?

Jeśli chcecie dobrej klasy ebika do komfortowej i długiej jazdy, to najlepszym wyborem jest zakup jednego z poniższych rowerów z Full amortyzacją (przód i tył) oraz na kołach max 26 cali – im większe koła w e-biku, tym silnik bardziej się męczy przy ruszaniu z miejsca i podczas jazdy pod górę. Pamiętajcie także, by tylny wahacz nie był pod sztywną oś – bo nie zamontujecie silnika  w tylnym kole.

Polecane rowery pod przeróbkę na elektryka:

  1. rower Kona Stinky
  2. rower Giant Trance
  3. rower Scott Genius
  4. rower Cube AMS

Powyższe rowery mają mocniejsze konstrukcje ramy i tylnego wahacza, gdyż są to sprzęty do jazdy terenowej np. enduro/MTB lub downhill. A co za tym idzie lepiej się nadają do jazdy z silnikami o mocy np. 2-3 kW max! Poniżej przykładowe konstrukcje:

Zestaw jaki zastosowałem w moim ebiku:

  • zestaw Mxus S-1000R (silnik zapleciony we wzmocnioną obręcz na 36 szprych o grubości 2,6 mm, wyświetlacz, manetka gazu, kable) 1200 zł
    akumulator z 52 ogniw 18650 litowo-jonowych LG MH1 13s 4p 48V  3200mAh: 750 zł  
  • obudowa na akumulator: 170 zł
  • ładowarka 4A 48V: 150 zł lub ładowarka 6A 48V: 350 zł                                                      ładowanie 6A także jest bezpieczne w przypadku tej baterii, gdy jej temp w czasie ładowania jest poniżej 40-45C – co można sprawdzić pirometrem (laserowy termometr) lub najlepiej kamerą termowizyjną – i gdy ilość Amper na pojedyncze ogniwo w pakiecie nie przekracza 2A w przypadku baterii o standardowym prądzie rozładowania. A dla ogniw wysokoprądowych, to może być nawet 3A na ogniwo w ładowaniu pod warunkiem, że temp baterii jest poniżej 40C. np. Mam baterię 13s 4p, czyli  ładowarka    6A/4p= 1,5 A na pojedyncze ogniwo w pakiecie.  Niestety w przypadku ładowania prądem 6A bidonu 13s 4p z czasem możliwe, iż będzie trzeba było wymienić gniazdo ładowania w akumulatorze, bo może się szybciej zniszczyć/zużyć przez większy prąd.
  • sterownik do akumulatora 20A: 150 zł
  • koszt malowania obudowy akumulatora na zielono: 100 zł
  • 2 szt podkładki stalowe nierdzewne szerokie – te co dostajecie w standardzie są słabej jakości: ok 10 zł
  • 2 szt nakrętki samochodowe anty-obrotowe stalowe, ocynkowane do zakręcenia tylnego koła – te co dostajecie w standardzie są słabej jakości, które po kilku odkręceniach i przykręceniach koła się wyrabiają od klucza: 10 zł       
  • 2 szt szersze opony – no chyba, że Wasz rower już takowe opony ma, czyli 2.35; 2.40 lub 2.50 – koszt ok 100zł za 2 opony nowe 
  • jeśli wybieracie obręcz wzmacnianą typu Dartmoor Fortess V2, czyli przystosowaną do szerokich opon, to dochodzi koszt ok 100zł + koszt zaplecenia silnika w obręcz i koszt wycentrowania koła ok 60zł                                        

Zarówno podkładki jak i nakrętki stalowe nierdzewne kupicie w marketach budowlanych lub w typowych sklepach z takimi rzeczami.

RAZEM: 2700 zł lub 3000 zł – w zależności od zastosowanych obręczy do kół i opon

Powyższy zestaw pozwala na następujące osiągi przy kierowcy o wadze ok 65 kg i w dobrych warunkach pogodowych:

  1. prędkość max 40-42 km/h na prostej drodze
  2. ok 30 km drogi – na jednym ładowaniu gdy bateria jest pełna jadąc z prędkością 40-42 km/h
  3. czas ładowania baterii od 1-2% do pełna ładowarka 3A: ok 4,5h
  4. czas ładowania baterii od 1-2% do pełna ładowarka 4A: ok 4h
  5. czas ładowania baterii od 1-2% do pełna ładowarka 6A: ok 3h

Dla osób o wadze ponad 70 kg zalecany jest zestaw z silnikiem S1300W i odpowiednio duża do tego bateria – najlepiej wykonana na zamówienie pod dany wymiar ramy albo bidonowa 65 ogniw. Dzięki temu wejdzie odpowiednia ilość ogniw potrzebna do zasilenia takiego zestawu. Jeśli jesteście zainteresowani wykonaniem baterii pod wymiar ramy, to zapraszam do kontaktu z tą firmą.

Dobrze dobrany akumulator pod dany zestaw elektryczny (silnik i sterownik) pozwala na bezproblemowe użytkowanie w okresie ok 5-7 lat – wszystko zależy od tego jak dużo km się jeździ, po jakim terenie oraz czy prawidłowo dbacie o akumulator – zwłaszcza zimą. Akumulator litowo-jonowy nie może być przetrzymywany w temperaturze poniżej 0C, gdyż ulegnie szybkiej degradacji. Tak więc gdy nie macie wyjmowanej baterii, to rower na zimę trzeba schować do ogrzewanego pomieszczenia lub zastosować np. koc grzewczy, czyli przykryć nim ramę z baterią i włączyć ogrzewanie.

3) Gdzie kupować zestawy do konwersji roweru na ebika?

Na poniższych stronach możecie kupić gotowe zestawy do konwersji roweru na ebika. Pozostaje jeszcze kwestia zamontowania zestawu do waszego roweru. Można to samemu zrobić albo dać do jakiegoś sklepu rowerowego w waszym miejscu zamieszkania, albo innego fachowca.

  1. Baterie robione pod wymiar konkretnej ramy – najlepsza opcja, gdy chcemy mieć duży zasięg na jednym ładowaniu oraz gdy dajemy mocny silnik: http://elektro-bikes.pl/
  2. Części do ebików, silniki, sterowniki i akumulatory: https://nexun.pl/shop/pl/
  3. http://www.maxev.pl/ ;   https://www.e-biker.pl  ; https://www.cyklonebike.com/ https://www.vectorebike.com/
  4. Wykonywanie ram i akumulatorów dla mocnych ebików typu Falcon:  https://www.facebook.com/Falcon-Rowery-Elektryczne-836676356449764/

4) Rower elektryczny a przepisy prawne

Niestety nie da się realnie zarejestrować roweru elektrycznego w Polsce o mocy większej niż ustalone przez Unię Europejską śmieszne 250W mocy ciągłej i prędkości max 25 km/h. Jakby ktoś chciał zarejestrować ebika, to można to zrobić jedynie w Ministerstwie Infrastruktury Transportu Drogowego w Warszawie. Jednak  jest to droga sprawa, więc nieopłacalna. 

A więc zdaniem UE, im bez wspomagania elektrycznego wolno jeździć legalnie z taką prędkością, a użytkownikom ebików już nie…?! Proponuje, by urzędnicy UE rąbnęli się porządnie w swoje puste głowy, pili mniej alkoholu, to może przypadkiem rozum im powróci… – choć osobiście w to wątpię patrząc jakimi pierdołami się często zajmują np. zajmują się określaniem, czy dany owoc jest warzywem, czy owocem albo określają wymiary dla banana w jakich może być on sprzedawany, a w jakich już niestety nie! Nie wierzycie?! To sobie poczytajcie co te żałosne darmozjady wyprawiają! 

Jeszcze ciekawiej robi się, gdy macie rower elektryczny, który ma większą moc ciągłą niż 4kW i rozwija prędkość max wyższą niż 45 km/h, ponieważ nie jest on w śietle obowiązującego prawa motorowerem, ani tym bardziej motocyklem! Moim zdaniem od mocy 5-10 kW i prędkości max od 45-80 km/h powinien być to motorower z obowiązkowym OC, z wymaganym prawkiem A1 lub kat B, do tego: obowiązkowa jazda w kasku pełnym typu Full Face i obowiązkowa rejestracja. Oczywiście posiadanie prawa jazdy niestety nie spowoduje, że co niektórym przybędzie rozumu w kierowaniu danymi pojazdami…

Pamiętajcie także, by nie jeździć po 60-80 km/h ebikiem po drodze dla rowerów, gdyż wtedy policja może się do Was przyczepić i dać mandat, bo na drogach rowerowych w Polsce obowiązuje ograniczenie 25-30 km/h. Wyższe prędkości to tylko na drogę asfaltową, czy żwirową.

Rower elektryczny w świetle obecnych przepisów UE:

  • moc ciągła silnika max 250 W
  • wspomaganie pedałowania do 25 km/h
  • silnik załącza się tylko poprzez rozpoczęcie pedałowania – bez manetki gazu
  • nie jest szerszy niż 0,9 m
  • kierowca musi posiadać kask ochronny na głowę

Motorower w świetle obecnych przepisów polskich i UE:

  • moc ciągła max 4 kW
  • prędkość maksymalna max 45 km/h
  • potrzebne: prawo jazdy AM lub ukończone 18 lat
  • kierowca musi posiadać kask ochronny na głowę

A więc nasuwa się pytanie, skoro przepisy są takie dziwne i sprzeczne, to czy wolno jeździć ebikami?

Oczywiście, że wolno, ale nie należy szarżować tam gdzie warunki na to nie pozwalają np. w mieście, by nie rzucać się za bardzo w oczy patrolom policji. Natomiast poza miastem, czy w lesie droga wolna, ale też w granicach rozsądku oczywiście, by nie zrobić sobie ani osobom postronnym krzywdy.

Ja jeżdżę swoim ebikiem od 1 kwietnia 2018 roku i często mijałem policyjne patrole drogowe i jak na razie policja się mnie nie czepiała. Dla nich to też jest pewna nowość i dopóki kierowcy ebików jeżdżą rozsądnie i nie stwarzają zagrożenia dla innych, to nie powinno być problemu. Pomocne w tej kwestii może być poniższe pismo jakie dostałem z Wydziału Ruchu Drogowego KMP Częstochowa. 

Dlatego pamiętajcie, by uważać na innych uczestników ruchu i jeździjcie ostrożnie, by nikomu nic złego się nie stało. 

5) Rower elektryczny – strój i bezpieczeństwo

Posiadając rower elektryczny, czy to o stosunkowo niewielkiej mocy aż po wypasione i bardzo szybkie konstrukcje, warto zadbać o swoje bezpieczeństwo. Polecam stosowanie kasków pełnych typu Full Face, gdyż one w przeciwieństwie do zwyczajnych rowerowych stanowią znacznie lepszą ochronę dla naszej głowy i szczęki. Prawdą jest, że jest w nich cieplnej zwłaszcza latem, ale chyba nasze bezpieczeństwo powinno być ważniejsze… Jeżdżąc na ebiku w chłodne dni ubierzcie się grubiej, bo im szybciej jedziemy, tym odczuwalny chłód będzie większy.

Do tego bardzo ważne są też ochraniacze na wrażliwe miejsca jak np. kolana, piszczele łokcie oraz do tego rękawice z ochraniaczami na kostki dłoni. Te wszystkie elementy sprawią, że podczas upadku nie będziemy mieli skóry zdartej do kości albo do mięsa, co nie jest ani przyjemne i do tego mocno bolesne. Pamiętajcie, żeby nie kupować najtańszych ochraniaczy za 50-60 zł, gdyż ich jakość i komfort  użytkowania jest niestety słaby. Do tego przy pierwszym poważniejszym upadku potrafią się one rozwalić i znów będzie trzeba kupić nowe, więc lepiej od razu wydać więcej, ale kupić produkt dobrej jakości.

Dobrej jakości ochraniacze na kolana i  piszczele kosztują ok 200zł, z kolei na łokcie ok 150 zł. Tańsze są z kolej rękawiczki, gdyż dobre letnie kupimy za ok 100zł, a cieplejsze najlepiej typowo motocyklowe na jesień/zimę za ok 120zł. Ja używam poniższych ochraniaczy – jeśli ktoś z Was jest ciekawy:

  1. Rękawice letnie na MOTOR QUAD CROSS ENDURO motocyklowe ok 50zł 
  2. Rękawice na jesień-zimę motocyklowe Ispido ok 130zł – w tej samej cenie są, co zimowe narciarskie, ale te na motor są lepszej jakości – bardziej wytrzymałe i mają ochraniacze na kostki
  3. Ochraniacze kolan i piszczeli X-Factor ok 200zł
  4. Ochraniacze łokci Bluegrass Big Horn ok 170zł
  5. kask Monster Energy Downhill ok 600zł
  6. kask zjazdowy O’Neal ok 450zł

Z kolei na chłodniejsze pory polecam spodnie długie typowo motocyklowe, które mają wbudowany ochraniacz na kość udową:

  1. Spodnie turystyczne Adrenaline Soldier black ok 300zł
  2. kominiarka narciarska Viking ok 50zł
  3. rękawice turystyczne MACNA Atom RTX – na zimę podgrzewane elektrycznie rękawice ok. 700zł

Obecnie, zgodnie z dyrektywą UE ze stycznia 2017 każdy kierowca ebika powinien posiadać kask na głowę i tą kwestie zdecydowanie popieram. Ja bym dodał do tego obowiązek stosowanie ochraniaczy powyższych o jakich pisałem. 

Wszystko jest fajnie dopóki się nie przewrócicie, a potem się okazuje, że ochraniacze by się przydały… Zwłaszcza, że wytrzymają Wam one co najmniej 3-5 lat – w zależności oczywiście od tego, kto ile kilometrów w danym roku pokonuje i jak jeździ – czy często zalicza glebę itp. – wiem to z własnego doświadczenia 😉 Z kolei kask powinien wytrzymać nawet i z 5-6 lat. Mój obecny ma już 4 lata.

6) Rower elektryczny kontra samochód – wady i zalety

Rower elektryczny – zalety:

  1. niewielki koszt przejechania danej trasy: 100 km drogi w zależności od mocy silnika, stylu jazdy i warunków atmosferycznych kosztuje ok 0,60-1,00 zł brutto. Z kolei w przypadku mocniejszych ebików np. 4-5 kW, koszt pokaniana 100km, to ok. 2,50-3,00zł
  2. nie ma problemu ze znalezieniem miejsca parkingowego w mieście – wystarczy jakiś znak drogowy, lampa drogowa, czy jakaś dobrze osadzona barierka
  3. za parkowanie roweru póki co nie trzeba płacić jak za parkowanie samochodu
  4. oszczędność czasu i energii – dzięki wspomaganiu elektrycznemu możemy dojechać w dane miejsce znacznie szybciej niż na tradycyjnym rowerze i jednocześnie przy mniejszym zmęczeniu. Dodatkowo w godzinach szczytu w miastach da się pokonać daną trasę na ebiku szybciej niż samochodem
  5. kwestie prestiżowe – jadąc ebikiem bardzo często napotkani na trasie ludzie pytają mnie co to jest za rower, gdyż  zdecydowana większość osób o tym nie słyszała, a tym bardziej nie widziała na żywo. Tak więc występuje bardzo często tzw. efekt WOW – co to za pojazd…
  6. koszt zakupu i eksploatacji roweru elektrycznego względem zakupu samochodu jest znacznie niższy
  7. rowery elektryczne mniej tracą na wartości niż samochody np. nowy rower MTB Full kupiony za 5 tys, po 5 latach sprzedamy za ok. 3 tysiące, a auto kupione za np. 20 tys zł, po 5 latach sprzeda się za ok 10-12 tys zł – w zależności od stanu i przebiegu
  8. rowerem elektrycznym wjedziecie praktycznie wszędzie, a samochodem, czy motorem spalinowym już nie bardzo np. po lesie legalnie bez problemu można śmigać na ebikach, a motorami spalinowymi już nie bardzo i narażacie się na mandat od policji, czy straży leśnej. A to dlatego, że spalinowe pojazdy mocno hałasują, więc straszycie zwierzynę i do tego trują środowisko spalinami
  9. jadąc na ebiku tak samo mocno idzie się zmęczyć jak na zwykłym rowerze – zwłaszcza w terenie – wszystko zależy od wybranego trybu wspomagania. Do tego wdychamy świeże powietrze gdy jedziemy np. przez las, a samochodem już niestety nie.
  10. Dzięki wspomaganiu elektrycznemu jesteśmy w stanie przejechać większy dystans niż na rowerze tradycyjnym bez silnika i baterii. Przede wszystkim dlatego, że ilość sił/energii danego rowerzysty jest jak wiadomo ograniczona np. na ebiku przejedziemy 100 km drogi, a bez wspomagania elektrycznego tylko 50 km przy podobnym zmęczeniu…
  11. Dzięki silnikowi i baterii w rowerze, osoby z nadwagą lub z jakimiś innymi problemami zdrowotnymi, które do tej pory nie mogły jeździć zwykłym rowerem, teraz w końcu mogą!

Rower elektryczny – wady:

Poniższe wady dla jednych będą wadami, a dla innych nie – kwestia dyskusyjna, ale sprawiedliwe podejście do tematu wymagało podania tychże wad ebika.

  1. gdy pogoda jest mocno niekorzystna np. pada mocno deszcz, wieje silny wiatr, jest burza, obficie pada śnieg, czy jest ślisko na drodze itp, to komfort jazdy na ebiku znacząco spada i większość osób sobie jazdę odpuszcza, co jest jak najbardziej zrozumiałe – oczywiście są wyjątki – czyli prawdziwi twardziele…
  2. na ebiku nie przewieziemy zbyt dużego i ciężkiego ładunku jak samochodem
  3. jazda samochodem jest bezpieczniejsza, gdyż chroni nas karoseria, czyli tzw. strefa zgniotu, a w ebiku tego nie ma. Dlatego ważne jest, aby mieć na sobie ochraniacze, kask pełny typu Full Face i/lub zbroję motocyklową
  4. na ebiku mniejszy jest dystans całkowity drogi jaką możemy pokonać w porównaniu do samochodu osobowego – największe zasięgi mają ebiki typu Falcon, spark, Kariwa – max ok. 300 km przy prędkości jazdy 30-40 km/h, oczywiście w zależności od masy kierowcy, warunków atmosferycznych, rodzaju pokonywanej trasy itp.
  5. na rower nie zabierzemy żadnego pasażera, a do samochodu jak najbardziej
  6. po zamontowaniu zestawu elektrycznego do zwykłego roweru, wzrasta o ok 7-10 kg jego masa całkowita. Niestety nie ma nic za darmo i nowe części swoje ważą. Dlatego też miejcie to na uwadze, gdy będziecie chcieli wnosić ebika na 2-3 piętro lub wyżej w bloku, czy w wieżowcu.

Co do zalet i wad samochodu osobowego, to wystarczy odwrócić sobie powyższe cechy, czyli wady ebika będą zaletami samochodu itp.

7) Rower elektryczny kontra samochód – porównanie kosztów użytkowania

Na tej oto stronie macie całkiem wygodny kalkulator, gdzie po wpisaniu danych wartości możecie sobie na szybko policzyć koszty auta kontra ebike.

Podane poniżej wartości i wydatki są to średnie jakie przyjąłem dla pokazania pewnych kwestii. Niektóre z nich są lekko zawyżone np. koszt 1L paliwa. W zależności od stylu jazdy i długości trasy jakie pokonujemy, będą one oczywiście inne.

W poniższych wydatkach użytkowania nie ująłem jedynie kosztów wymiany/naprawy gdy jakaś część nam się w ebiku, czy w samochodzie popsuje. Generalnie ciężko jest to jakoś dokładnie oszacować, ale koszty części do samochodu są najczęściej wyższe niż do ebika, zwłaszcza o stosunkowo małej mocy.

Rower elektryczny o mocy max 1,5 kW – standardowe wydatki:

  1. raz do roku wymiana klocków hamulcowych – koszt wymiany na klocki metaliczne na przód i tył, to ok 60zł
  2. raz do roku wymiana opony tylnej – z racji silnika zamontowanego w tylnym kole, opona się szybciej zużywa przez większe obciążenia – koszt za sztukę ok 60zł
  3. 2-3 razy do roku zdarzy się złapać gumę, najlepiej wtedy wymienić dętkę – koszt nowej dętki to 15-20zł, czyli za 2-3 sztuki 30-60 zł
  4. co 90-100 km należy psiknąć smarem golenie amortyzatorów oraz wszelkie inne ruchome elementy w ramie np. tylny wahacz itp., do tego celu polecam smar Brunox 400 ml lub dowolny sprawdzony inny – koszt ok 20zł – wystarczy Wam na 1-2 lata w zależności od ilości przejechanych kilometrów
  5. co 90-100 km gdy jeździmy w suchych warunkach zaleca się smarowanie łańcucha – tutaj też polecam smar Brunox 400ml lub dowolny sprawdzony inny, jego koszt to ok 40zł – wystarczy Wam na 1-2 lata w zależności od ilości pokonywanych rocznie kilometrów
  6. raz do roku przegląd stanu technicznego całego roweru – koszt ok 100zł
  7. średnio co 150-200h pracy amortyzatorów, czyli raz na rok lub co 2 lata (zależy jak dużo jeździmy) zaleca się przeprowadzić pełny serwis amortyzatorów – koszt to ok 300zł za 2 szt, więc przyjmijmy 150zł na rok dla potrzeb liczeniowych
  8. koszt ubezpieczenia OC rowerzysty od odpowiedzialności cywilnej za spowodowanie kolizji na rok- pakiet podstawowy, ok 150zł

Rocznie trzeba wydać na użytkowanie średniej mocy ebika ok. 645 zł, bo: 60+60+60+20+40+100+150+150= 645 zł – do tego dochodzą jeszcze koszty za prąd na ładowanie akumulatora.

Rower elektryczny o mocy od 3-5 kW – standardowe wydatki:

  1. jeśli macie regeneracyjne hamowania założone, to wtedy zużycie klocków hamulcowych jest 2-3 razy mniejsze niż gdy go nie ma – konieczna jest wymiana 2-3 razy w roku klocków w zależności do stylu jazdy i ilości przejechanych kilometrów – koszt wymiany klocków do hamulcach 4 tłoczkowych na przód i tył łącznie, to ok 120zł *2= 240 zł
  2. raz na rok wymiana płynu hamulcowego w hamulcach – koszt ok. 60zł
  3. raz na 3-4 lata wymiana opony motocyklowej tylnej – z racji silnika zamontowanego w tylnym kole, opona się szybciej zużywa przez większe obciążenia – koszt, to ok 120 zł, czyli 120/3= 40zł na rok
  4. 2-3 razy do roku zdarzy się złapać gumę, najlepiej wtedy wymienić dętkę – koszt nowej dętki to 20-30zł, czyli przyjmijmy 60 zł
  5. co 90-100 km należy psiknąć smarem golenie amortyzatorów, do tego celu polecam smar Brunox 400ml, koszt ok 20 zł – wystarczy Wam na 1-2 lata w zależności od ilości przejechanych kilometrów
  6. co 90-100 km gdy jeździmy w suchych warunkach zaleca się smarowanie łańcucha – tutaj też polecam smar Brunox 400ml, jego koszt to ok 40 zł – wystarczy Wam na 1-2 lata w zależności od ilości pokonywanych rocznie kilometrów
  7. w zależności od ilości przejechanych kilometrów oraz od stylu jazdy, raz na rok lub co 2 lata zaleca się przeprowadzić pełny serwis amortyzatorów – koszt to ok 300 zł, więc przyjmijmy 150 zł na rok dla potrzeb liczeniowych
  8. koszt ubezpieczenia OC na moto-rower/motocykl od odpowiedzialności cywilnej za spowodowanie kolizji na rok – ok 200 zł

Rocznie trzeba wydać na użytkowanie średniej mocy ebika ok. 960 zł, bo: 240+60+40+60+20+40+150+150+200= 960 zł – do tego dochodzą jeszcze koszty za prąd na ładowanie akumulatora.

Samochód – standardowe wydatki:

  1. co 4 lata wymiana akumulatora – koszt ok 250 zł / 4 = 62,5 zł – na rok
  2. co ok 35-40 tysięcy kilometrów wymiana klocków hamulcowych – czasem i szybciej – to zależy od stylu jazdy – koszt oryginalnych za komplet wynosi ok 300 zł / 4 = 75 zł na rok
  3. co 50-60 tys km lub co 5 lat wymiana opon letnich i zimowych – koszt obu kompletów w zależności od wielkości kół i jakości opon jest inny, ale przyjmijmy dla uproszczenia, że wyniesie on za dobrej jakości 2 zestawy opon ok 2500 zł / 5 lat =  500 zł – na rok
  4. co 15 tys km wymiana oleju, czyli co 1,5-2 lata – przyjmijmy koszt ok 200 zł, czyli 100 zł na rok
  5. płyn do spryskiwaczy – 2 sztuki letnie i 2 sztuki zimowe – przyjmijmy ok 50 zł na rok
  6. raz na rok odgrzybianie/czyszczenie klimatyzacji – koszt ok 150 zł
  7. typowe starzenie się pojazdu. Czy się jeździ czy nie, blachy rdzewieją, gumy, węże, uszczelki parcieją itp. Gdy kupimy nowe auto z salonu np. za 60 tys zł, to po 5 latach jego wartość spadnie aż o połowę! Czyli wychodzi średnio 6 tys zł spadku wartości auta co rok!
  8. koszt roczny ubezpieczenia OC, to ok 600 zł i drugie 600 zł na AC ponieważ rozpatrujemy tutaj dość wartościowy samochód w kwocie 20 tys PLN.
  9. średnio raz na 3 lata regeneracja wielo-wahaczy w kołach od zawieszenia przez dziury w naszych drogach. Średni koszt, to 3 tys zł, czyli ok. 1000 zł na rok
  10. średnio raz na 2 lata wymiana tarczy hamulcowych – czyli 4 sztuki, średni koszt takich tarcz za komplet wynosi ok. 600 zł, czyli ok. 300 zł na rok
  11. średnio raz na rok wymiana wycieraczek od szyby przedniej, czyli koszt ok 50 zł
  12. średnio raz na 2 lata wymiana żarówek w światłach, czyli koszt wymiany wszystkich, to jakieś ok. 200 zł, czyli ok. 100 zł na rok

Rocznie trzeba wydać na użytkowanie średniej klasy samochodu osobowego ok. 3587,5 zł, bo: 62,5+75+500+100+50+150+1200+1000+300+50+100 = 3587,5 zł – do tego dochodzą jeszcze koszty za paliwo.

W tabeli poniżej będę stosował skrótowe nazwy po to, aby wszystkie wartości się zmieściły. Dlatego poniżej podam oznaczenia, byście wiedzieli co jest co:

ebike 1kW: rower elektryczny: moc silnika 1000W, Vmax: 40-45 km/h
ebike 5kW: rower elektryczny: moc silnika 5000W, Vmax: 70-80 km/h

Auto1: samochód 1: moc silnika: 90 KM, Vmax: 160 km/h, spalanie 6L/100km

Auto2: samochód 2: moc silnika: 120 KM, Vmax: 180 km/h, spalanie 7L/100km
Auto3: samochód 3: moc silnika: 160 KM, Vmax: 220 km/h, spalanie 8L/100km

Obliczenia w skali miesiąca

Przyjąłem pewne wartości uśrednione, aby łatwiej było liczyć, więc miejcie wyrozumiałość i się nie czepiajcie typu: a czemu paliwo kosztuje 5zł itp. Na bazie moich obliczeń każdy z Was jest w stanie sam sobie policzyć pewne wartości dla swojego konkretnego przypadku.

1kW – kilo wato godzina: 0,60 zł brutto – koszt przejechania 100km dla ebika 1kW

koszt przejechania 100km dla ebika 5kW: 2,50 zł brutto

1L paliwa przyjmijmy dla łatwiejszego rachunku: 5 zł brutto

spalanie 7L/100km: 7*5zł = 35 zł koszt przejechania 100 km drogi

Stałe koszty użytkowania ebika średniej mocy: OC, wymiana klocków hamulcowych itp. to:

645/12= 53,50 zł

Stałe koszty użytkowania ebika dużej mocy: OC, wymiana klocków hamulcowych itp. to:

960/12= 80,00 zł

Stałe koszty użytkowania samochodu: OC, wymiana klocków hamulcowych itp. to:

3587,5/12= 298,21 zł

nazwa paliwo spalanie trasa [km] koszt paliwa koszty stałe miesięczne suma kosztów ile razy drożej?
ebike 1 kW prąd 10 kW 1000 6 zł 53,50 zł 59,50 zł 0
ebike 5 kW prąd 20 kW 1000 25 zł  80,00 zł 105,00 zł 0
Auto1 benzyna 60 L 1000 300 zł 298,21 zł 598,21 zł 10,05 i 5,70
Auto2 benzyna 70 L 1000 350 zł 298,21 zł 648,21 zł 10,89 i 6,17
Auto3 benzyna 80 L 1000 400 zł 298,21 zł 698,21 zł 11,73 i 6,65

598,21 zł / 59,50 zł = 10,05             598,21 zł / 105,00 zł = 5,70

648,21 zł / 59,50 zł = 10,89             648,21 zł / 105,00 zł = 6,17 
698,21 zł / 59,50 zł = 11,73             698,21 zł / 105,00 zł= 6,65

A więc jakie macie wnioski po przeanalizowaniu kosztów użytkowania danych pojazdów po miesiącu? Dość ciekawe prawda…?!

Obliczenia w skali 6 miesięcy

1kW – kilo wato godzina: 0,60 zł brutto – koszt przejechania 100km dla ebika 1kW

koszt przejechania 100km dla ebika 5kW: 2,50 zł brutto

1L paliwa przyjmijmy dla łatwiejszego rachunku: 5 zł brutto

spalanie 7L/100km: 7*5zł = 35 zł koszt przejechania 100 km drogi

Stałe koszty użytkowania ebika średniej mocy: OC, wymiana klocków hamulcowych itp, to:

645/2 = 322,5 zł

Stałe koszty użytkowania ebika dużej mocy: OC, wymiana klocków hamulcowych itp, to:

960/2 = 480,0 zł

Stałe koszty użytkowania samochodu: OC, wymiana klocków hamulcowych itp, to:

3587,5/2 = 1793,75 zł

nazwa paliwo spalanie trasa [km] koszt paliwa koszty stałe na 6 miesięcy suma kosztów ile razy drożej?
ebike 1 kW prąd 60 kW 6000 36 zł 322,5 zł 358,5 zł 0
ebike 5 kW prąd 120 kW 6000 150 zł  480,0 zł 630,0 zł 0
Auto1 benzyna 360 L 6000 1800 zł 1793,75 zł 3593,75 zł 10,02 i 5,7
Auto2 benzyna 420 L 6000 2100 zł 1793,75 zł 3893,75 zł 10,86 i 6,16
Auto3 benzyna 480 L 6000 2400 zł 1793,75 zł 4193,75 zł 11,70 i 6,66

3593,75 zł / 358,5 zł = 10,02        3593,75 zł / 630 zł = 5,7

3893,75 zł / 358,5 zł = 10,86       3893,75 zł / 630 zł = 6,16

4193,75 zł / 358,5 zł = 11,70        4193,75 zł / 630 zł = 6,66

Obliczenia w skali 12 miesięcy

1kW – kilo wato godzina: 0,60 zł brutto – koszt przejechania 100km dla ebika 1kW

koszt przejechania 100km dla ebika 5kW: 2,50 zł brutto

1L paliwa przyjmijmy dla łatwiejszego rachunku: 5 zł brutto

spalanie 7L/100km: 7*5zł = 35 zł koszt przejechania 100 km drogi

Stałe koszty użytkowania ebika średniej mocy: OC, wymiana klocków hamulcowych itp, to:

645 zł

Stałe koszty użytkowania ebika dużej mocy: OC, wymiana klocków hamulcowych itp, to:

960 zł

Stałe koszty użytkowania samochodu: OC, wymiana klocków hamulcowych itp, to:

3587,5 zł

nazwa paliwo spalanie trasa [km] koszt paliwa koszty stałe roczne suma kosztów ile razy drożej?
ebike 1 kW prąd 120 kW 12000 72 zł 645 zł 737 zł 0
ebike 5 kW prąd 240 kW 12000 300 zł  960 zł 1260 zł 0
Auto1 benzyna 720 L 12000 3600 zł 3587,5 zł 7187,5 zł 9,75 i 5,7
Auto2 benzyna 840 L 12000 4200 zł 3587,5 zł 7787,5 zł 10,57 i 6,18
Auto3 benzyna 960 L 12000 4800 zł 3587,5 zł 8387,5 zł 11,38 i 6,66

7187,5 zł / 737 zł = 9,75          7187,5 zł / 1260 zł = 5,7

7787,5 zł / 737 zł = 10,57         7787,5 zł / 1260 zł = 6,18

8387,5 zł / 737 zł= 11,38          8387,5 zł / 1260 zł = 6,66

Podsumowanie

Koszty roczne użytkowania ebika kontra samochód osobowy są niższe średnio aż 6-11 razy! Do tego dochodzi znacznie mniejszy spadek wartości roweru elektrycznego niż samochodu wraz z upływem czasu. 

Pozdrawiam serdecznie


14 Komentarzy

Ktostam · 04/12/2018 o 11:36

Wylicz jeszcze koszt realny kiedy zwróci sie rower przy założeniu jedynym słusznym czyli posiadania samochodu bo tego nie unikniesz i posiadania roweru i oszczędzanie tylko na drodze do pracy rowerem te kilka miesięcy. Na oko licząc nie ma prawie żadnego zysku. Mozna jezdzic duzo do pracy rowrem ale całkowity brak auta jest prawie niemożliwy jezeli ktos normalnie funkcjonuje, ma rodzine, robi duze zakupy, ma tez inne wyjazdy niz tylko te do pracy, odwiedza rodzine na swieta i masa innych potrzeb ze bez samochodu sie nie obejdzie

    Patryk Lasak · 04/12/2018 o 14:43

    Bzdury piszesz, że nie ma żadnego zysku! To sobie przeczytaj raz jeszcze plusy posiadania ebika…Całkowity brak auta jest mało realny – zgadzam się, bo auto przydaje w tych kwestiach o jakich wspomniałeś – pełna zgoda w tej kwestii. Ale wiem po sobie, że ok 75-80% czasu jazdy w roku i tak jeżdżę ebikiem a tylko czasami jadę autem kiedy muszę coś większego i cięższego przewieść lub jechać gdzieś dalej – to chyba logiczne jest, ale dodam to info w tekście, by było to bardziej jasne 😉

      Ktos tam · 06/12/2018 o 17:22

      Koszt roweru + całego osprzętu, ubrania i prąd na 3 lata to koszt 6tyś zł. Koszt paliwa jeżdżąc przez 8 miesięcy autem to na 3 lata to 7,2tyś. A więc 1,2tyś drożej niż rower, ale w rowerze pada bateria po tym czasie czyli trzeba kupić nową za 1,2tyś jak robisz sam ale większość zamawia gotową za 2tyś. A wiec jesteś na zero lub na minus. Po tych 3 latach często zamiast baterii kupujesz nowy rower albo coś w nim wymieniasz na lepszego itp. ciągłe koszty, które w teorii są tańsze niż auto ale w praktyce mimo drogiego paliwa do auta wychodzi na to samo, a więc realny zysk jest znikomy. Nie mówimy o przypadkach ekstremalnych gdzie ktoś jeździ 100km do pracy albo nie modyfikuje roweru i akcesoriów przez 10lat. Na koniec żeby jeszcze wbić jedną szpilkę w całe to Twoje opracowanie – jestem użytkownikiem e-bika!! Jeżdżę nim do pracy kilka miesięcy w roku! Mówię sobie wtedy że dziś zaoszczędziłem 10zł na paliwie a gdyby tak jeździć codziennie i pracować w niedziele to zaoszczędzę 3600zł!!! A później pada deszcz i nie mogę jechać, później muszę jechać samochodem bo po pracy z żoną na zakupy, w piątek jadę daleko do rodziny na weekend a więc już prosto samochodem z pracy i realnie oszczędzam rocznie 1000zł które wydaję na nową baterię i części do roweru po 3 latach. Ebike jest super, polecam każdemu, ograniczajmy CO2 w miastach, ale nie wmawiajmy innym, że to jest takie super oszczędne…

        Patryk Lasak · 06/12/2018 o 18:53

        Nie zgadzam się z Tobą wielu kwestiach, ale szanuje Twoje zdanie.
        Te swoje wyliczenia zrobiłeś przy jakiej pokonywanej trasie miesięcznej, czy też 8 miesięcznej..?
        Kupno nowego roweru po 3 latach ..a po jaką cholerę masz kupować nowy gdy od razu kupisz sobie odpowiedni dla Twoich potrzeb?
        Ja na swoim rowerze Full MTB Ghost jeżdżę już 6 rok, a od roku jako ebike – poza paroma drobnymi naprawami i standardowymi wydatkami jak np. serwis amortyzatorów raz na 2 lata – koszt ok 250zł, wymiana opony tylnej raz na rok – ok 60zł, do tego smar do łańcucha i olej do psikania części ruchomych – koszt raz na rok ok 50zł, raz na rok nowe klocki hamulcowe metaliczne ok. 100zł za 4 sztuki, czyli komplet na przód i na tył, to nie mam innych kosztów! Do tego ze 2-3 dętki na rok – koszt ok 50zł.
        Tak jak pisałem na początku artykułu – nie mam zamiaru nikogo na siłę przekonywać do swoich racji, bo jak ktoś ma problem z logicznym myśleniem lub ma klapki na oczach i jest zaślepiony to mu się i tak nie przetłumaczy – bez urazy oczywiście 😉
        Ekstremalne przypadki, to wystarczy już ok 25-30 km do pracy w jedną stronę i się robi ładny przebieg miesięczny i roczny – więc znów przesadzasz…
        Koszt zrobienia na gotowo takiej baterii jak moja, to ok 1200zł – tylko trzeba wiedzieć komu dać do zrobienia, bo jak kupisz w sklepie z ebikami, to zapłacisz za to samo drożej o ok. 500-700 zł. Mnie baterię robił znajomy elektryk co po godzinach zajmuje się ebikami – chłop zna sie na rzeczy.

        Tak się składa, że mam znajomości u ludzi, którzy pracują przy autach elektrycznych za granicą i sam zobaczysz co będzie za 3-5 lat w kwestii ebików i aut elektrycznych – weź pod uwagę to, że na ukończeniu są znacznie lepsze, bo bardziej pojemne i wytrzymalsze baterie i ogniwa niż to co jest obecnie… – ale o tym nie mogę mówić za dużo jak na razie, bo to na razie tajemnica ;(
        Pozdrawiam

Ktos tam · 06/12/2018 o 21:01

Nie mówię, że trzeba kupić nowy rower ale same części + nowa bateria to już koszt. Wyliczenia robiłem dla 1tyś km miesięcznie x8 miesięcy jazdy, które niestety w naszym kraju i tak jest zakładane optymistycznie. Ja nikogo nie odwodzę od jeźdzenia ebikiem! Czy czytałeś koniec mojego komentarza? Sam mam ebike i nim jeżdżę! Po prostu policzyłem realne koszty i doskonale wiem, że nigdy mi się on nie zwróci, co najwyżej wyjdę na zero. Jeżdżę i polecam bo to mega fun i dobra alternatywa dla komunikacji w miastach, jeżeli nie mamy dużych wymagań to najlepsza w ciepłe dni. Nie mówiłem nic o autach elektycznych! Sam bym sobie kupił ale są jeszcze niepraktyczne jako podstawowe auto w rodzinie. Cały mój wywód tyczy się opinii, że kupno takiego roweru to jazda za darmo i kasa zostaje w kieszeni bo nie płacimy chorych pieniędzy za paliwo, niestety tak nie jest bo ebike to jeszcze droga sprawa, głównie baterie. Jeżeli mówimy o kupowaniu baterii w sklepie to w przyszłości tak to będzie wyglądało na skalę masową, osoba z dobrymi dochodami nie szuka po znajomych kto ma zgrzewarkę tylko kupuje w sklepie. Tak jak coś mi się psuje w aucie to nie idę do szwagra bo ma tokarkę i to naprawi tylko oddaję do ASO, siadam z kawką i za godzinę wyjeżdżam sprawnym. Dlatego płaci się więcej, ale wygodniej.

    Patryk Lasak · 07/12/2018 o 08:00

    Spoko rozumiem.
    Ja nigdzie nie napisałem, że jazda ebikiem jest za darmo, więc nie przekręcaj moich słów.
    Dziwnie to liczysz, że ebika Ci się nigdy nie zwróci…
    ebike:
    koszt przejechania 1000km ebikiem, to: 0,60zł brutto za 1kWh.
    By przejechać 100km, to zużywa się ok 1,5 kWh prądu na ładowanie.
    0,90zł kosztuje przejazd 100km – przyjmijmy dla lepszgeo rachunku, że 1zł. 100km=1zł 1000km=10zł
    8*10zł=80zł koszt przejazdu 8 tys km
    auto:
    100km kosztuje ok 30zł przy spalaniu 6L na 100km i cenie 1L=5zł 300zł koszt 1000km
    1000km 300*8= 2400zł

    2400zł & 80-90zł – faktycznie żadna oszczędność…
    W kwestii 3 lat:
    80*3= 240zł
    2400*3= 7200zł
    240zł & 7200zł w przeciągu 3 lat używania przy tym samym przebiegu – faktycznie żadna oszczędność…
    To jest same paliwo, a gdzie reszta kosztów używania auta jak: OC i AC, przegląd, wymiana oleju itp.

    Wybacz, ale Ty chyba nie potrafisz liczyć…. Sorki, ale nie będę tracił swojego cennego czasu na dalsze odpowiadanie na Twoje dziwne wywody pozbawione logiki!
    Jak Ty nie znasz matematyki, to przykro mi bardzo – idź do szkoły i niech Cię nauczą liczyć!
    Pozdrawiam

Rowerzysta · 16/12/2018 o 00:07

Sorry, nie mogę się powstrzymać 😛 Trochę cytatów:

“najlepszym wyborem jest najpierw zakup roweru typu Kona lub inny tego typu z odpowiednio dużą ramą”. Rower typu Kona? Lub inny tego typu (Kona) ? Hehe. A co to jest rower typu Kona?

“A co za tym idzie są przystosowane do jazdy z silnikami o mocy do 2-2,5 kW” Nie. Nie są przystosowane do jazdy z żadnym silnikiem.

“Z tego powodu nie da się obecnie zarejestrować roweru elektrycznego o mocy większej niż ustalone przez Unię Europejską śmieszne 250W mocy ciągłej i prędkości max 25 km/h. Dlaczego uważam te wartości za śmieszne lub wręcz żałosne! Bo na zwykłym rowerze zaprawiony rowerzysta jeździ z prędkością wynoszącą 30-35 km/h, a kolarze śmigają nawet po 40-45 km/h na prostym odcinku drogi!”
I całe szczęście, że te przepisy są takie a nie inne. Rowerzysta jadący 45kmh to nie jest przypadkowy ktoś. Po pierwsze ma świadomość co znaczy ta prędkość na rowerze. Po drugie szanuje innych. Po trzecie potrafi jeździć. Natomiast na e-bike byle gówniarz wsiądzie i będzie jeździł po ścieżkach rowerowych…

“Pamiętajcie także, by nie jeździć po 60-70 km/h ebikiem po drodze dla rowerów, gdyż wtedy policja może się do Was przyczepić i dać mandat, bo na drogach rowerowych w Polsce obowiązuje ograniczenie do 50 km/h” Policja może i powinna się przyczepić natychmiast gdy wjedziecie na drogę dla rowerów. Nie wolno Wam! To nie jest rower!

“Oczywiście, że wolno, ale nie należy szarżować tam gdzie warunki na to nie pozwalają np. w mieście, by nie rzucać się za bardzo w oczy patrolom policji. Natomiast poza miastem, czy w lesie droga wolna, ale też w granicach rozsądku oczywiście, by nie zrobić sobie krzywdy.” Hmm, to skoro wolno – to czemu unikać policji? Rozumiem też, że innym krzywdę można zrobić?

“co 90-100 km należy psiknąć smarem golenie amortyzatorów oraz wszelkie inne ruchome elementy w ramie np. tylny wahacz itp., do tego celu polecam smar Brunox 400 ml” Błagam tylko nie namawiaj na Brunoxa. Wiesz co to robi z gąbkami w amortyzatorach?

“raz do roku przegląd stanu technicznego całego roweru – koszt ok 150 zł” Gdzie? Same łożyska do mojej ramy z wymianą to 400zł…

“średnio co 400h pracy amortyzatorów, czyli raz na rok lub co 2 lata zaleca się przeprowadzić pełny serwis amortyzatorów – koszt to ok 300zł za 2 szt” Co to za amortyzatory? Co prawda to są interwały na częściowy serwis (np. bez wymiany uszczelek), ale wyglądają tak:
Fox: 25 h
X-Fusion: 25 h
Marzocchi: 25 h
Rock Shox: 50 h
Suntour: 50 h
BOS: raz w roku

“Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce nie bardzo się da jeździć na rowerze przez cały rok ze względu na występowanie zimy”
Kurczę, a ja na rowerze dojeżdżam do pracy cały rok. Zima rowerowi nie przeszkadza, tym bardziej że przy złych warunkach pogodowych przepisami dozwolona jest jazda po chodniku, który zazwyczaj jest ładnie odśnieżony..

“Jak widzieliście koszty roczne użytkowania ebika kontra samochód osobowy są niższe średnio od 6-11 razy!” A rowerem pinćet razy 😛 A bierzesz pod uwagę wymianę napędu? Wymiana baterii, wg strony którą przytoczyłeś to 1600-5000zł. Ani to tanie ani to eko.

“Ten artykuł nie ma na celu na siłę przekonywać nikogo do moich racji!” – ehe, szczególnie to obrażanie innych w komentarzach.

Marcin

    Patryk Lasak · 20/12/2018 o 17:15

    Niezły ubaw mam z czytania Twoich BZDUR 😉

    Drogi Marcinie – udajesz znawcę, a tak naprawdę mało wiesz, więc Twoje uwagi są dla mnie śmieszne – ale pozwolę na ten komentarz – każdy kto się zna na rowerze i ebikach, Cię po prostu wyśmieje!!!

    Tak się składa, że znam wiele osób którzy mają ebiki o rożnej mocy i to samo w kwestii zwykły rowerów oraz znam osobiście kilku serwisantów rowerów – fachowców, którzy siedzą w rowerach od wielu lat, więc wiem co piszę i Ty takie BZDURY wypisujesz zwłaszcza w kwestii serwisu amortyzatorów, ze aż żal na to odpisywać!

    Nawet nie będę tracił mojego cennego czasu na odpisywanie Ci na każdy twój żałosny “argument”. Jak napiszesz po raz drugi tego typu bzdury, to tego nie wyświetlę!
    Pozdrawiam

Wiktor · 17/12/2018 o 17:22

Świetny artykuł!
Bardzo prosto wytłumaczyłeś co i jak w kwestii ebika! Chyba się skuszę na wiosnę, by przerobić swój rowerek na ebika ale wpierw znajdę kogoś z takim rowerkiem, by się przejechać jak się na tym jeździ 😉
Nawet nie wiedziałem, że aż tak wiele można oszczędzić jeżdżąc ebikiem względem auta 😉
Pozdrawiam

    Patryk Lasak · 19/12/2018 o 18:03

    Dzięki za miłe słowa. Ja też nie wiedziałem, że różnica w cenie miedzy ebikiem a autem jest tak duża, dopóki nie siadłem do pisania tego artykułu 😉 Pozdrawiam

Marcin · 06/01/2019 o 23:31

Super artykul,bardzo fajnie się czyta.Dziekuje i zdrowka zycze 😉

    Patryk Lasak · 10/01/2019 o 18:01

    Dzięki bardzo za miłe słowa 😉 Ciesze się, że się podoba. Pozdrawiam serdecznie i również Dobrego Zdrówka 😉

Agata · 27/03/2019 o 22:43

Dzięki bardzo za dobry i pomocny artykuł! Pozdrawiam. Dexter.

    Patryk Lasak · 10/04/2019 o 17:32

    Także dziękuję za miłe słowa. Ciesze się, że artykuł się przydał. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eighteen − 13 =

Przejdź do paska narzędzi